niedziela, 13 stycznia 2013

a...

....taka sobie akwarelka namalowana podczas Świąt. Wyraźnie na niej widać rozleniwienie hi hi
spokojnego wieczoru.

piątek, 11 stycznia 2013

kolejny...

....lift wykonany podczas wirtualnej sesji z Rydią. Bardzo lubię to nasze wspólne działanie bo strasznie mobilizuje do pracy 
 i troszkę bliżej
strasznie ale to strasznie Wam dziękuję za miłe słowa pod wcześniejszymi postami , ogromnie mnie cieszą i jednocześnie mobilizują do działania.
Życzę cudownego , spokojnego ciepłego i kreatywnego weekendu ***

środa, 9 stycznia 2013

trzy....

... lata temu zrobiłam moim rodzicom wycieczkę niespodziankę . Wpakowałam ich do auta i wywiozłam w siną dal. Bidulki nie miały pojęcia gdzie się udajemy. Po minie mojej mamy ( którą widziałam w lusterku hi hi ) widziałam , że jest w lekkim szoku a nawet panice. Gdzie ich pokręcona latorośl wywozi ??? . A no do Pisarzowic na Święto Kwitnącej Azalii bo to akurat był ich okres kwitnienia , a że wszyscy je lubimy to była dla nas ogromna radocha ( szczerze polecam !!!). Podziwialiśmy piękne ogromne okazy ( nie talie liliputki w szkółkach) w cudownie zaaranżowanych miejscach. Ale to trzeba zobaczyć!!!
Na tę okoliczność powstał albumik ( UWAGA DUŻO ZDJĘĆ)
O taki








wewnątrz umieściłam ogromną ilość tagów i karteczek na zapiski z pięknymi fotkami , które udało mi się zrobić. I w stylu naszym sielskim  
 to na dole to nie trawnik tyko staw porośnięty rzęsą boski 
jak i w stylu japońskim



karteczki zapełniły się już zapiskami i albumik nabrał fajnego klimaciku. Dodam tylko, że został wykonany na bebechach jakie mi zostały z folderu na płyty CD bo okładka była mi potrzebna do wykonania foldera na stemple ale o tym może innym razem. Pozdrawiam Tych , którzy wytrwali do końca ***

poniedziałek, 7 stycznia 2013

stali...

.. zaglądacze na mojego bloga wiedzą , że w cieplejszych porach roku większość wolnego czasu wypełniają mi prace ogrodnicze ))) . Czasem zjawi się jakiś pomocnik ))) oto jeden z nich

 i jeszcze widok na warstwy ( tytuł rodem ze SPAJSETEK hi hi )
użyłam tu miksu papierów ILSowych i MAGICZNEJ KRTKI ))) . To nasz powrót do wirtualnego wspólnego działania z Rydią , do której koniecznie musicie zaglądnąć !!
Miłego tygodnia ***

sobota, 5 stycznia 2013

kilka...

...kolejnych kart mojego Grudniownika  prezentuje się tak.

Czas na zaświecenie światełek aby stworzyć klimacik )))
 czas na dłuuuugi spacer i rozmyślania
 zakutanie się w ciepłe odzienie )))
 czas na znalezienie idealnej choineczki ))) ( to jest shadow-box w środki brokat imituje padający śnieg )
 czas na pakowanie prezentów ))
 czas na zadbanie o siebie hi hi
reszta zrobiła się SAMA hi hi . I pozostało tylko świętowanie. Na tym kończę moją prezentację bo już zupełnie wystarczy . Jak wyraźnie widać wykorzystałam w nim różne kawałki ILS-owych papierów i resztki resztek z zestawu warsztatowego u MONKI ***. Starałam się również użyć różnych technik , których się na nich od niej nauczyłam . Obiecuję będę ćwiczyć . Monka jeszcze raz dzięki za nauki ***
Dziękuję bardzo za odwiedziny i życzę Wam miłego weekendu **

czwartek, 3 stycznia 2013

kto chciał....

... to ma  ))) ciąg dalszy GRUDNIOWNIKA

upamiętnione cudowne warsztaty z Enczą )))
 urodzinki mojego chrześniaka ))PP
 troszkę kultury
 słodkie lenistwo mrrrrr...
i niepowtarzalna data
tyle na dzisiaj będzie jeszcze trzecia część czy chcecie czy nie ;)))***

wtorek, 1 stycznia 2013

szczęśliwego Nowego Roku !!!!.....

... życzę wszystkim tu zaglądaczom !!! 
Nie , nie będzie podsumowań ani postanowień czy planów wyleczyłam się już dawno z tego  bo przynajmniej z moich planów nigdy nic nie wychodzi. Jeśli już planuję to po cichutku w ukryciu hi hi .
Mam jeszcze kila zeszłorocznych prac do pokazania i dziś mój pierwszy w życiu GRUDNIOWNIK.
Okładkę już pokazywałam ale dla przypomnienia -prezentuje się tak )))
 wewnątrz moje motto przewodnie na Grudzień takie przekorne jak cały grudniownik ( bo nie rozumiem wcale tej paniki hi hi )
 pierwszego trzeba złapać oddech c'nie??
 a tu pamiątka z mojego pierwszego niezapomnianego pobytu w Headquarters  SCRAPIŃCA ( gdzie dotarłam dzięki uprzejmości pogromcy szos niejakiej Monie ***). Na fotce jego  właścicielka cudowna , kochana i szalona GIZMO *** - kocham tę minę musiałam ją więc uwiecznić ;))
 uczestnicy i nasze brzuchaczki śliczne na przodzie of kors
 a trzeciego spadł śnieg
no i zrobiło się cudnie i nastrojowo
 potem oczekiwanie na Mikołaja i nieodzowna piosenka , która zawsze o tej porze chodzi mi po głowie i nie tylko ( w wykonaniu Franka S. uwielbiaaam )
 bez komentarza hi hi
 no i radocha z prezentów
oczywiście pododawałam jeszcze journaling tu i tam ale jest zbyt osobisty na bloga. Materiały głownie  z ILS jakies resztki którem mi zostały z warsztatów na materiałałch Ameriican Crafts .
To tyle nie chcę zanudzić jeśli będą chętni na ciąg dalszy - opublikuje .
W Krakowie od kilku dni cuuudowna pogoda słoneczko świeci jest umiarkowanie chłodno , po obżarstwie świąteczno-noworocznym wskazany dłuuugi spacer co też uczynię. Ściskam i życzę Wam udanego pierwszego dnia tego roku ***